Analiza Biznesowa - odczarujmy to!

 
Trudne czasy wymagają dobrych decyzji. To nie czas na próbowanie w ciemno czy coś “zaskoczy”. Każde działanie, każda źle podjęta decyzja może spowodować, że tych strat nie da się odrobić, że trzeba będzie zwolnić wielu pracowników, a do tego okaże się, że tych niezbędnych do dalszego funkcjonowania.
Jak podjąć dobrą decyzję, która pozwoli nie tylko uniknąć błędów czy też zachować dotychczasowe status quo, ale też da szansę na wyprzedzenie konkurencji.
Jak zatem to zrobić? Jak trafić w punkt?

Zastanawiam się, jak odpowiedzieć na to pytanie, by nie zabrzmiało to tylko jak “Zatrudnij Mirkowskiego - człowieka na trudne czasy!” a raczej “RM - matematyk, analityk biznesowy i praktyk - który “zjadł zęby” na rozwiązywaniu zadań w różnych firmach i branżach - posłuchaj, co ma do powiedzenia”.

Na początku chciałem napisać, że są to liczby, liczby, liczby. Ale to też nie jest pełna odpowiedź. To już wynik pracy polegającej na umiejętnym rozwiązywania zadań i łamigłówek, a tych zazwyczaj w firmie jest ogrom, choć zazwyczaj wszyscy myślą, że tak po prostu jest i tylko pozostają pytania: dlaczego sprzedaż nie rośnie a marża spada, dlaczego mimo tylu godzin nadliczbowych inwestycja nie została zakończona w terminie, czy też jak zwiększyć płynność. Pytania, na które wydawałoby się nie ma konkretnej odpowiedzi. A ja uważam, że jest. Odpowiedź, która po dokładnej analizie, drobiazgowej, tak drobiazgowej, że (napiszę to, a co tam) mówią o mnie, że “rozbijam gówno na atomy”:).
Jak zatem to robię?

Pierwsze to te “atomy”, czyli dokładne poznanie zagadnienia, nieraz to konsultacja przez telefon, która pokazuje “drogę”, niekiedy godziny spędzone na rozmowach z szefami i pracownikami, zebranie wszystkich danych sprzedażowych, produkcyjnych, księgowych. Zebranie to w liczby i tabelki. Bo problem niekiedy okazuje się prozaiczny, ale bardzo trudny do rozwiązania, bo liczb jest tak dużo, że nie sposób ich ogarnąć i brak jest aktualnych i porównywalnych danych, które zapewniają rzetelną ocenę, np. czy sprzedaż na poziomie klienta i handlowca (grupa klientów) zmierza we właściwym kierunku. Bo nie chodzi o metodę “prób i błędów” a umiejętność zebrania informacji opisujących całość zagadnienia, a potem analizę i rozwiązanie problemu oraz udowodnienie tego na podstawie liczb, liczb, które nie kłamią.

Kolejnym krokiem, jest stworzenie systemu, który będzie pilnował wprowadzonych zmian, np. bezpiecznego poziomu salda oraz wielkość i strukturę zobowiązań Twoich klientów wobec Ciebie (Twojej firmy). Narzędzia, które przy koniecznym zmniejszeniu zatrudnienia, pozwoli pozostałym pracownikom pracować bardziej efektywnie, albo monitoruje proces sprzedaży/produkcji na każdym etapie, usprawni raportowanie wyników dla osób zaangażowanych: dyrektorów, kierowników, brygadzistów, handlowców. Rozwiązania analityczne, takie jak np.: Aplikacje CRM, Systemy Raportowania, Systemy Wynagrodzeń, Systemy Premiowania czy Systemy Wydajności Produkcji
 
Taki “Pulpit Sterowniczy”, który na bieżąco i w zrozumiałej formie poda niezbędne “życiowe” wskaźniki funkcjonowania Twojej firmy. Pozwoli na bieżąco zaglądać w przyszłość w oparciu o realne dane. Dzięki temu wiadomo, czego się spodziewać i można zawczasu przygotować odpowiednie ruchy. Wtedy wiadomo, co się dzieje i można błyskawicznie reagować, bo aktualne wyniki firmy masz “zawsze przed oczami”. Co ważne, każda taka zmiana (m.in. struktury organizacyjnej) jest poparta danymi - twardymi liczbami z księgowości, magazynu, sprzedaży, produkcji. A z liczbami, jak wiemy, się nie dyskutuje :)

Od 20 lat, jako matematyk, analityk biznesowy i praktyk, rozwiązuje “zadania” typu:
1. zwiększenie sprzedaży
2. wzrost marży
3. optymalizacja kosztów
4. usprawnienie procesu produkcyjnego
5. monitoring aktywności pracowników (żeby robili to, co należy i tyle, ile należy)
zmiana struktury organizacyjnej
6. wdrożenie CRM, MRP, czy innego systemu zarządzania firmą lub jej częścią
optymalizacja zapasów magazynowych i logistyki
7. pomoc we wdrożeniu koniecznych zmian, m.in. poprzez system niezbędnych szkoleń.

Może to właśnie jest czas i miejsce, żeby odczarować to, czym zajmuje się analityk biznesowy. Komu może pomóc i kiedy. Najczęściej przypominamy sobie o nim, gdy nie dzieje się dobrze, a sprawy nie idą w dobrym kierunku - cóż taki zawód. I nie ma firm za małych czy za młodych na analitykę. Szczególnie w czasach, gdy szybka reakcja na “problem” może oznaczać ”być albo nie być” dla firmy. Z doświadczenia wiem, że nieraz wystarczy rozmowa/konsultacja telefoniczna. Nieraz wystarczy dać sobie pomóc.

Pomyśl, że możesz mieć natychmiastowy dostęp do aktualnych informacji o sprzedaży/produkcji konkretnych produktów, o każdym koszcie, kliencie, o każdym oddziale firmy, o każdym niuansie, przyciskając jeden klawisz. Że masz możliwość na bieżąco na podstawie rzeczywistych danych przewidzieć, co się stanie w ciągu najbliższych godzin, dni czy miesięcy, np. w jaki sposób zmiana ceny czy marży wpłynie na Twoją sprzedaż.

Konkretne rozwiązania w konkretnych firmach, rezultaty tych działań to temat na kolejne posty na LinkedIn https://www.linkedin.com/in/rafał-mirkowski-16447136/ . Część z nich zamieściłem na https://matrixsystem.pl/zrealizowane-projekty/.

Jeżeli masz problem, widzisz, że sprawy nie idą w dobrym kierunku, napisz: rafal.mirkowski@multiplaner.pl

Tak, jak ostatnio pisałem, teraz jest dobry czas na zmiany.
Zapraszam na https://matrixsystem.pl/.
 

Pozdrawiam

Rafał Mirkowski
Analityk Biznesowy | Specjalista ds. Efektywności | Wynalazca Multiplanera